, Kierunek Literatura: Jeffrey Eugenides

Social Media

Search

Jeffrey Eugenides

piątek, 22 sierpnia 2025

Zazwyczaj na swoje powieści każe czytelnikom czekać około dekady, ale kiedy już coś opublikuje możecie być pewni, że będzie to coś niezwykle dobrego! Jeffrey Eugenides, jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy, po raz kolejny wciąga do stworzonego przez siebie niesamowitego świata, w którym mitologia grecka przeplata się ze współczesnością i w którym raz jeszcze możemy być świadkami przełomowych momentów w historii.

Mowa tu oczywiście o nagrodzonej Pulitzerem w 2003 r. powieści „Middlesex”, do której napisania autor został zainspirowany lekturą Pamiętników Herculine Barbin. Dotknięty i zarazem rozczarowany losem XIX-wiecznej hermafrodyty, Eugenides postanowił spisać wędrówkę zmutowanego genu; recesywną mutację na piątym chromosomie jednego z członków greckiej rodziny Stephanides:

„… jak przeszła przez dziewięć pokoleń, dojrzewając niezauważalnie w zanieczyszczonej puli genów rodziny Stephanides(… ) jak opatrzność w przebraniu masakry wysłała ten gen ponownie w podróż, jak przeleciał niczym cząsteczka pyłku przez morze do Ameryki, gdzie przeniknął zanieczyszczone przez przemysł deszcze, aby w końcu upaść na Środkowym Zachodzie na żyzną glebę łona mojej matki.”

Czekając w poczekalni do świata Calliope (a może raczej Cal) przygląda się swoim przodkom i snuje barwną historię o tym jak przyszła na świat.

„Tej nocy mógł zostać stworzony ktoś inny niż ja, chociaż podobny do mnie. Na progu tłoczyła się nieskończona liczba możliwych tożsamości, a wśród nich ja – bez zarezerwowanego biletu.”

Z góry patrzy jak dziadkowie Lefty i Desdemona uciekają przed wielkim pożarem Smyrny, który miał miejsce we wrześniu 1922 roku. Porzucając Grecję i podnóża Olimpu postanawiają poszukać schronienia w Stanach Zjednoczonych stając się tylko kroplą w morzu napływających tam imigrantów.

Eugenides ciekawie wplótł dzieje rodziny w wiele ważnych i historycznych momentów z przeszłości, oddając w ten sposób atmosferę tamtych czasów. Możemy zatem przenieść się do fabryki Forda i zobaczyć jak funkcjonują pierwsze linie montażowe, jak traktowany jest zwykły pracownik, jak bardzo zróżnicowane jest Detroit pod względem etnicznym i jak żyli ludzie w czasach prohibicji i Wielkiego Kryzysu. Jesteśmy świadkami szmuglowania alkoholu przez granicę z Kanadą oraz wszelkich prób podążania za amerykańskim snem. Pisarz odtworzył na kartach powieści zamieszki na tle rasowym mające miejsce w 1967 i historię „Czarnych Muzułmanów” zajmujących getta Detroit. „Middlesex” stało się w ten sposób skarbnicą wiedzy o miastach, ludziach, o historii i kulturze.

Ta powieść jest o wiele bardziej złożona niż „Przekleństwa niewinności” czy „Intryga małżeńska”. Jest to rozbudowana i misternie utkana saga rodzinna połączona z próbą ukazania trudów dojrzewania i identyfikacji płciowej nosiciela wadliwego genu, hermafrodyty. Autor po mistrzowsku i z niezwykłą lekkością opisuje tematy trudne i niewygodne. Niczym lekarz opisał wszelkie aspekty biologiczne Cal dokładnie, prawdziwie i szczegółowo, przy czym wzbogacił to wszystko swoją wrażliwością i zrozumieniem dla głównego bohatera. Eugenides należy do takich pisarzy, którzy nie zawodzą. Po raz kolejny udowodnił swój talent pisarski oddając do rąk czytelników wspaniałą, hipnotyzującą i niezwykle wciągającą powieść.


Jeffrey Eugenides
Middlesex
Wydawnictwo Sonia Draga 2015
tłum. Witold Kurylak
Kierunek Literatura © kierunekliteratura.pl